Drugi dzień naszej wyprawy rozpoczęliśmy od zwiedzenia zamku oraz zapory w Niedzicy, następnie promem przeprawiliśmy się pod zamek w Czorsztynie. Podjazd w tym miejscu był bardzo wymagający - 705 m.n.p.m. Wzdłuż Dunajca dojechaliśmy do Krościenka nad Dunajcem gdzie mieliśmy przerwę na kawę i posiłek z tego miejsca mogliśmy podziwiać turystów korzystających ze spływu Dunajcem na tratwach i pontonach. Po chwili wytchnienia ruszyliśmy w dalszą drogę... niestety niedoinformowani o pracach trwających na szlaku musieliśmy nadrobić w sumie 7 km, ale „co nas nie zabije…” nie popsuła nam humorów – także guma złapana przez Kasię. Jadąc przez Wietrznicę, Łęcko zatrzymaliśmy się pod marketem, gdzie zrobiliśmy zapasy na planowanego wieczornego grilla i urodziny Kariny. Ruszając w dalszą drogę po chwili trafiliśmy do Zajazdu Doliny Dunajca, gdzie zjedliśmy pyszny obiad. Miejsce pomimo różnic poglądów politycznych godne polecenia.
Na ostatniej „prostej” zaliczyliśmy podjazd o nachyleniu 19%. Po chwili byliśmy na miejscu - ośrodek JordaNova. Piękny duży ośrodek z pełnym zapleczem – także warto polecić. Wieczorem rozpaliliśmy wspomnianego grilla przy którym rządził Damian przygotowując nam pyszne kiełbaski i sałatkę. Świętując urodziny Kariny zakończyliśmy dzień drugi. Tego dnia przejechaliśmy 60 km, a przewyższenia wyniosły 427 m.